Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

środa, 02 stycznia 2013

Kolejna sukienka dla Barbie, tym razem lalka miała wyglądać jak śnieżynka i mam nadzieję, że tak jest:

szydełkowa sukienka dla Barbie

a dzięki zmianie dodatków Barbie łatwo przeistoczy się w pannę młodą:

szydełkowa sukienka dla Barbie

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Zrobiłam ją dla pewnej pięcioletniej projektantki, na rysunku falbanki były zielone, a kiedy zrobiłam takie okazało się, że miały być tęczowe, ale Hania akurat nie miała pod ręką tęczowej kredki. No i prułam te zielone :-) .  Wydzierganie tej sukienki zajęło mi cztery wieczory, te falbanki są czasochłonne, ale dają bardzo fajny efekt, dół sukienki jest ciężki i dzięki temu ładnie się układa:

szydełkowa sukienka barbie

szydełkowa sukienka barbie



sobota, 29 grudnia 2012

Gwiazdek, dzwoneczków, serduszek zrobiłam w tym roku rekordową ilość, dziergałam je i dziergałam tyle, że nie chciało mi się nawet zdjęć robić, czego teraz bardzo żałuję. Mam uwiecznione tylko ostatnie zamówienie, dla mojej serdecznej koleżanki, która dość późno przypomniała sobie, że chciałaby kilka tych maleństw. Na naszej choince nie ma ani jednej szydełkowej ozdoby, mam zrobione, ale nie chciało mi się już usztywniać - poczekają na następne Święta.

szydełkowe gwiazdki, śnieżynki, dzwonki

szydełkowe gwiazdki, śnieżynki, dzwonki

zdjęcia robione w ostatniej chwili, nie sprawdziłam ustawień i wyszły niewyraźne, ale chociaż uwieczniłam nowe wzory gwiazdek.

piątek, 26 października 2012

Nadziergałam już sporo tych maleństw, leżą sobie i czekają aż je pousztywniam, wczoraj nakrochmaliłam kilka robionych wg . nowych wzorów, chciałam zobaczyć jak będą się prezentować:

szydełkowe gwiazdki

i wiem już, że tej więcej nie zrobię, wzór mi się podobał, a wydziergana już nie, jest za duża:

za to uwielbiam śnieżynki przypominające iskierki sztucznych ogni, na choince prezentują się bardzo urokliwie i tych dorobię więcej:

szydełkowe gwiazdki

niedziela, 21 października 2012

Trzy ostatnie wieczory spędziłam dziergając serduszka,  fajnie wyglądają jako zawieszki np. na świeczniku  i na choince, w ubiegłym roku miałam ich tylko kilka, w tym planuję wydziergać więcej.

szydełkowe serce

trochę już mam, przydałby się jeszcze ktoś chętny, kto pomógłby je krochmalić

szydełkowe serca

 


sobota, 13 października 2012

Po trzech miesiącach blogowej ciszy, wreszcie mogę wstawić tu coś nowego. Kilka dni temu mój syn zażyczył sobie czegoś fajnego z okazji urodzin koleżanki z klasy. Koleżanka chodzi na balet, więc od razu pomyślałam o baletnicy z serii Somebunny, którą naszyłam na worek -pierwszy raz  od wielu wielu lat uszyłam cokolwiek (kiedyś, jeszcze w liceum uszyłam bluzkę z wykroju, a potem przez lata nie potrafiłam przyszyć prosto guzika - nie mam pojęcia jak to wyjaśnić), w dodatku jestem zadowolona z efektu:

worek z królikiem

do kompletu z królikiem na zdjęciu wydziergałam szydełkowego, których kiedyś robiłam wiele:

zamiast kartki urodzinowej wyhaftowałam mały obrazek:

miś

Jędrkowi zestaw się podobał, ja na wypadek gdyby obdarowanej nie przypadło do gustu moje rękodzieło, dołożyłam pudełko lego.

i jeszcze mały deser: znalazłam fajne zdjęcie naszego kota, muszę je tu wstawić:









piątek, 29 czerwca 2012

Oprawiłam wreszcie różę, którą wyhaftowałam jakiś czas temu, tak mi się spodobała, że postanowiłam zrobić jeszcze jedną, tym razem lustrzane odbicie tej pierwszej.

haftowana róża w ramce

haftowana róża w ramce

obrazki mój syn zaniósł wychowawczyniom z przedszkola jako laurki na pożegnanie, ciągle jestem w szoku, że mam takie duże dziecko - Jędrek właśnie skończył zerówkę i za dwa miesiące idzie do szkoły. Nie mogę powiedzieć, że bardzo się cieszę z tego powodu - mieliśmy szczęście do przedszkola, my jako rodzice byliśmy pewni, że nasz syn ma wspaniałą opiekę, a on sam kocha swoje ciocie, miał fantastyczne dzieci w grupie. Powiedział, że jego dzieci tez będą chodziły do tego przedszkola, a że chce mieć ich piętnaścioro, pani dyrektor się bardzo ucieszyła :-)   

Dla pani, która od początku przedszkolnej kariery Jędrka opiekowała się jego grupą zrobiłam jeszcze serwetę z motywem róż (to Jej ulubione kwiaty), niestety zrobiłam jej zdjęcia z lewej strony, serwetę skończyłam po drugiej w nocy i dziś ledwie wyschła, a już musiałam prasować i pędzić do przedszkola, więc zdjęcia robione w pośpiechu. Ale sama serweta bardzo mi się podoba, może kiedyś zrobię ją też dla siebie:

serweta w róże

serweta w róże




poniedziałek, 12 marca 2012

Wczorajsza piękna pogoda nastroiła mnie wiosennie, wydziergałam sobie kurczaka w jajku:

kurczak

kurczak

kurczak  nie spodobał się moim chłopakom, mąż skrytykował zbyt regularną skorupkę, a od syna dowiedziałam się, że co to za kurczak bez skrzydełek i nóg. Wzięłam więc szydełko, zrobiłam kolejnego i przyznaję chłopakom rację, ze skrzydełkami i nóżkami kurczak wygląda dużo lepiej:

kurczak



ten, który powstał pierwszy też dostanie nogi i skrzydełka :-)

 

niedziela, 11 marca 2012

Najmniejszy miś jakiego udało mi się wydziergać, użyłam cienkiego kordonka i szydełka Tulip nr 0,6. Kolor przypadkowy, gdyż zaczynałam dziegać głowę nie byłam przekonana czy dam radę zrobić tak malutkie łapki. Udało się, a do tego okazało się, że o wiele bardziej trudne niż dzierganie, było dla mnie pozszywanie poszczególnych części w całość. Kokardka misia jest zszyta, moje paluchy są zbyt grube żeby zawiązać taką małą:

przy pudełku zapałek wygląda tak:

mini miś

w solniczce ma całkiem komfortowe lokum:

kiedy chciałam go zmierzyć, okazało się, że w naszym domu nie mamy linijki, a moją miarką bawił się syn i gdzieś zniknęła. Na szczęście mąż ma jakieś zabytkowe urządzenie, rodem jeszcze z ZSRR, które pokazuje, że misiek ma ok 4 cm wzrostu:





środa, 07 marca 2012

Niedawno umówiłam się z Alą, autorką bloga Bagatelki na małą wymiankę. Zachwycona Jej biżuterią poprosiłam o jakiś drobiazg i dziś pan listonosz przyniósł mi kilka "drobiazgów":

w kopercie znalazłam wisiorki:

broszki:

przepiękny komplet z moim ukochanym różanym motywem:

dla kogoś tak mało uzdolnionego plastycznie jak ja, niewiarygodnym jest, że ktoś może zrobić coś tak pięknego i tak misternego, wzory na biżuterii sprawiają, że oczy wychodzą mi na wierzch z zachwytu, na każdym malutkim motywie widać jeszcze więcej wzorów, to takie mini obrazy:

 

no jak można z fimo, które jest przecież (jak czytałam) podobne do modeliny ulepić wzór róż na maleńkich wisiorkach? w dodatku róż tak pięknych, dla mnie to prawdziwa magia:

każdy, najdrobniejszy element stworzony przez Alę ma w sobie małą tajemnicę, można oglądać wszystko godzinami i nigdy się to nie znudzi. Alu bardzo bardzo Ci dziękuję, słów mi brak jak bardzo jestem zachwycona Twoją biżuterią, nie miałam do dziś tak pięknych ozdób.W dodatku dziś jest taki piękny, słoneczny dzień, wszystko tak pięknie lśni w promieniach słońca, jakby nie to że mam uszy, uśmiechałabym się na ten widok dookoła głowy.

i w zasadzie powinnam tu zakończyć wpis, bo to co ja zrobiłam na wymianke powinno mnie zawstydzać, Ali spodobały się moje podstawki pod kubki i śnieżynki, zrobiłam więc coś takiego:

na zdjęciu z podstawkami załapał się cień kota:

małą misię zrobiłam mimo braku zamówienia na nią:

teraz widzę, zresztą wszyscy już widzą, że zrobiłam o wiele za mało, ale na szczęście nie jest to błąd, którego nie da się naprawić.