Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

piątek, 29 czerwca 2012

Oprawiłam wreszcie różę, którą wyhaftowałam jakiś czas temu, tak mi się spodobała, że postanowiłam zrobić jeszcze jedną, tym razem lustrzane odbicie tej pierwszej.

haftowana róża w ramce

haftowana róża w ramce

obrazki mój syn zaniósł wychowawczyniom z przedszkola jako laurki na pożegnanie, ciągle jestem w szoku, że mam takie duże dziecko - Jędrek właśnie skończył zerówkę i za dwa miesiące idzie do szkoły. Nie mogę powiedzieć, że bardzo się cieszę z tego powodu - mieliśmy szczęście do przedszkola, my jako rodzice byliśmy pewni, że nasz syn ma wspaniałą opiekę, a on sam kocha swoje ciocie, miał fantastyczne dzieci w grupie. Powiedział, że jego dzieci tez będą chodziły do tego przedszkola, a że chce mieć ich piętnaścioro, pani dyrektor się bardzo ucieszyła :-)   

Dla pani, która od początku przedszkolnej kariery Jędrka opiekowała się jego grupą zrobiłam jeszcze serwetę z motywem róż (to Jej ulubione kwiaty), niestety zrobiłam jej zdjęcia z lewej strony, serwetę skończyłam po drugiej w nocy i dziś ledwie wyschła, a już musiałam prasować i pędzić do przedszkola, więc zdjęcia robione w pośpiechu. Ale sama serweta bardzo mi się podoba, może kiedyś zrobię ją też dla siebie:

serweta w róże

serweta w róże




poniedziałek, 12 marca 2012

Wczorajsza piękna pogoda nastroiła mnie wiosennie, wydziergałam sobie kurczaka w jajku:

kurczak

kurczak

kurczak  nie spodobał się moim chłopakom, mąż skrytykował zbyt regularną skorupkę, a od syna dowiedziałam się, że co to za kurczak bez skrzydełek i nóg. Wzięłam więc szydełko, zrobiłam kolejnego i przyznaję chłopakom rację, ze skrzydełkami i nóżkami kurczak wygląda dużo lepiej:

kurczak



ten, który powstał pierwszy też dostanie nogi i skrzydełka :-)

 

niedziela, 11 marca 2012

Najmniejszy miś jakiego udało mi się wydziergać, użyłam cienkiego kordonka i szydełka Tulip nr 0,6. Kolor przypadkowy, gdyż zaczynałam dziegać głowę nie byłam przekonana czy dam radę zrobić tak malutkie łapki. Udało się, a do tego okazało się, że o wiele bardziej trudne niż dzierganie, było dla mnie pozszywanie poszczególnych części w całość. Kokardka misia jest zszyta, moje paluchy są zbyt grube żeby zawiązać taką małą:

przy pudełku zapałek wygląda tak:

mini miś

w solniczce ma całkiem komfortowe lokum:

kiedy chciałam go zmierzyć, okazało się, że w naszym domu nie mamy linijki, a moją miarką bawił się syn i gdzieś zniknęła. Na szczęście mąż ma jakieś zabytkowe urządzenie, rodem jeszcze z ZSRR, które pokazuje, że misiek ma ok 4 cm wzrostu:





środa, 07 marca 2012

Niedawno umówiłam się z Alą, autorką bloga Bagatelki na małą wymiankę. Zachwycona Jej biżuterią poprosiłam o jakiś drobiazg i dziś pan listonosz przyniósł mi kilka "drobiazgów":

w kopercie znalazłam wisiorki:

broszki:

przepiękny komplet z moim ukochanym różanym motywem:

dla kogoś tak mało uzdolnionego plastycznie jak ja, niewiarygodnym jest, że ktoś może zrobić coś tak pięknego i tak misternego, wzory na biżuterii sprawiają, że oczy wychodzą mi na wierzch z zachwytu, na każdym malutkim motywie widać jeszcze więcej wzorów, to takie mini obrazy:

 

no jak można z fimo, które jest przecież (jak czytałam) podobne do modeliny ulepić wzór róż na maleńkich wisiorkach? w dodatku róż tak pięknych, dla mnie to prawdziwa magia:

każdy, najdrobniejszy element stworzony przez Alę ma w sobie małą tajemnicę, można oglądać wszystko godzinami i nigdy się to nie znudzi. Alu bardzo bardzo Ci dziękuję, słów mi brak jak bardzo jestem zachwycona Twoją biżuterią, nie miałam do dziś tak pięknych ozdób.W dodatku dziś jest taki piękny, słoneczny dzień, wszystko tak pięknie lśni w promieniach słońca, jakby nie to że mam uszy, uśmiechałabym się na ten widok dookoła głowy.

i w zasadzie powinnam tu zakończyć wpis, bo to co ja zrobiłam na wymianke powinno mnie zawstydzać, Ali spodobały się moje podstawki pod kubki i śnieżynki, zrobiłam więc coś takiego:

na zdjęciu z podstawkami załapał się cień kota:

małą misię zrobiłam mimo braku zamówienia na nią:

teraz widzę, zresztą wszyscy już widzą, że zrobiłam o wiele za mało, ale na szczęście nie jest to błąd, którego nie da się naprawić.

 

środa, 29 lutego 2012

Na zamówienie mojej siostry wydziegałam tulipanowy zestaw, dużą serwetkę robiłam już czwarty raz, bardzo miło się ją szydełkuje. Do kompletu znalazłam podstawki w małe tulipany:

serweta w tulipany

podstawka w tulipany

Na blogu Sabinkowe Czytanie do wygrania książka i cudowny pokrowiec na nią:

poniedziałek, 27 lutego 2012

Wczoraj w nocy przeglądałam sobie różne blogi, na angielskich znalazłam babeczkowy szał, różne wzory kolory, bardzo mnie zauroczyły.  Od razu zrobiłam sobie jedną, nie chciało mi się po nocy szukać włóczek, żeby wyszła duża, naturalnej wielkości babeczka i swoją zrobiłam z kordonków, które zawsze mam pod ręką. Wyszła malutka, taka w sam raz na breloczek do kluczy. Fajnie się takie maleństwo dzierga, myślę, że zrobię ich więcej i małych i większych.

szydełkowa babeczka



poniedziałek, 20 lutego 2012

Skończyłam różę, muszę przyznać, że bardzo mi się ten wzór podoba, dużo dało okreskowanie róży, dzięki czemu wygląda trochę trójwymiarowo.  Muszę jeszcze zdecydować w jaką ramkę ją oprawić i będzie stała na parapecie pod różaną firanką:

haftowana róża

róża

wtorek, 14 lutego 2012

Jak to fajnie prowadzić bloga, mam  zapisane co i kiedy robiłam, dzięki temu wiem, że ostatni raz kanwę i igłę miałam w ręku ponad rok temu . Wczoraj zaczęłam wreszcie nowy haft, niewielką różę, którą chcę oprawić i postawić na parapecie pod tą moją różaną firanką.





piątek, 10 lutego 2012

Wydziergałam tyle ile potrzeba, jeszcze nie pochowałam nitek, na wypadek gdybym zobaczyła jakieś pomyłki we wzorze - wtedy będę pruć.  Zostało mi jeszcze poszukać materiału, do którego ją doszyję, a w zasadzie doszyje to jakaś zdolna pani krawcowa.