Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

piątek, 12 grudnia 2008

Ciągle ćwiczę szydełkowanie, im dłużej, tym bardziej mi się podoba. I minionej nocy wydziergałam sobie aniołki i kolejną gwiazdkę. Z okrągłą serweteczką nie miałam kłopotu, gorzej szło z aniołkami. Niestety, nie mam tu nikogo, kto mógłby mi pomóc czy doradzić i muszę liczyć na siebie i czytelny wzór. Trochę się namęczyłam, ale chyba załapalam podstawy, bo z drugim aniołkiem poszło dużo lepiej niż z pierwszym (to ten z bardziej krzywą głową). No i są nawet podobne do tych, jakie widuję na blogach tych osób, przed którymi szydełko nie ma tajemnic. Tylko kolor na razie mało "anielski",  ale powstały z nici, które już parę lat leżą w szufladzie, a że robiłam na nich kilka razy większe serwety i prułam, teraz nadają się tylko do próbnych robótek. Muszę wybrać się do pasmanterii po jakieś śnieżnobiale nici.

szydełkowe aniołki

środa, 10 grudnia 2008

Dziś rano pan listonosz znów musiał wdrapywać się na nasze czwarte piętro (bez windy). Ostatnio jakoś często przychodzi, a w dodatku przynosi same fajne rzeczy. Tym razem niespodzianką okazał się prezent z PiF'a od Sanji3. Urocza zakładka do książek i serduszko. To już drugie serce z Pif'a, będę miała bardzo "oserduszkowaną" choinkę. Dziękuję bardzo Sanju

prezent

Miały być bożonarodzeniowe kartki, ale zaczęłam kilka wzorow i rzuciłam w kąt, jakoś mi nie szło... . Ale ten wesoły bałwanek bardzo mnie wciągnął i jeszcze bardziej zauroczył.

bałwanek

niedziela, 07 grudnia 2008
Oglądając różne blogi, najczęściej zaglądam na te robótkowe. I tu zauważyłam, że bardzo wiele z haftujących, szydełkujących, dziergających osób,  ma koty. Może bierze się to stąd, że wspaniałym "podkładem muzycznym" do dziergania wszelakiego jest mruczenie śpiącego kota? U nas mieszkają dwa ośmioletnie kocury, jeden z aukcji organizowanej przez TVP Krakow, drugi typowa znajdka, sam się do nas wprowadził. Przez te osiem lat stały się ważną częscią naszej rodziny, czasem doprowadzają mnie do szału, ale nie wyobrażam sobie naszego domu bez nich. Zresztą wszyscy, którzy nas odwiedzają pewnie też.
Często towarzyszą mi, śpiąc obok, w czasie kiedy sobie coś dłubię.
Dziś je Wam przedstawię:
okruch
Okruch
pinio
Pinio
czwartek, 04 grudnia 2008

Skończyłam zaczętą przed laty serwetę, zwiedziłam moje ulubione pasmanterie w poszukiwaniu nici jak najbardziej podobnych, do tych, których mi zabrakło. Znalazłam niewiele różniące się kolorem,  ale są inne jakościowo. Te stare nici są bardzo  miękkie i fajnie się nimi szydełkowało, nowe też niby 100% bawełny, ale są  trochę twardsze i to widać. Sama serweta jest bardzo efektowna, a prosta do zrobienia. A zamieszanie z nitkami  ma dobre strony, już nie wyrzucam metek od nici, na odwrocie opisuję co nimi robiłam i wrzucam do koszyka z szydełkami. Coraz bardziej podoba mi się szydełkowanie i zamierzam zgłębiać jego tajniki. A serweta w zimowym słońcu wygląda tak:

serweta

 

serweta1

 

wtorek, 02 grudnia 2008

Wczoraj przeniosłam się w czasy dzieciństwa. Stało się tak dzięki Gazynii, od której dostałam prezent z PiF . A w środku szydełkowy woreczek i ręcznie robione serduszko. Woreczek jest zrobiony z bardzo mięciutkiej, delikatnej, cieniowanej włóczki, dodatkowo ozdabia go wielki "rubin", i właśnie ta ozdoba sprawiła, że znów poczułam się jak mała dziewczynka, która dostała woreczek na skarby. Serduszko zawiśnie na naszej choince. Od południa, kiedy zapukał pan listonosz z przesyłką aż do wieczora uśmiech nie schodzil mi z twarzy, a prezenty spodobały się też moim chłopakom. Zresztą, po co zbędne słowa  -  zobaczcie zdjęcia. Gazynio - jeszcze raz Ci dziękuję, sprawiłaś mi ogromną radość!!!

woreczek

kot w worku

serduszko

 

czwartek, 27 listopada 2008

Bardzo podobają mi się choinki udekorowane ręcznie robionymi ozdobami, zrobiłam sobie takie dwa maleństwa na próbę.  Muszę wybrać się na zakupy po złote i srebrne nici do szydełkowania, żeby gwiazdki nabrały blasku. I będę trenować dalej.

szydełkowe gwiazdki

środa, 26 listopada 2008

Mała kaczka  skończona i oprawiona czeka na tego, kto ją przygarnie. I tu wymyśliłam sobie mały test dla mojej rodziny i znajomych. Kogo bym nie spytała, zapewnia, że bardzo często zagląda do wiedźmowa. Jeśli tak jest, to mała kaczka szybko zmieni adres, ponieważ dam ją temu z moich bliskich, kto w ciągu najbliższych 24 godzin tu zajrzy i zostawi komentarz pod tym wpisem. Jeśli będzie więcej komentarzy zrobię losowanie, a pierwsza osoba dostanie coś extra. Jest 21.25 , jutro o tej samej porze wszystko będzie jasne.

kaczka mikołaj

Wreszcie udało mi się dokończyć część z zaczętych jakiś czas temu robótek. Gotowa jest taśma z aniołami, która będzie najprawdopodobniej ozdobą prezentu. Trochę się przy niej nadłubałam, nie wiem dlaczego, ale im mniej skomplikowany wzór, tym częściej się przy nim mylę. Tak było z tymi malutkimi aniołkami, niby banalny wzorek, a kilka musiałam pruć, a i tak już po prasowaniu zobaczyłam małe niedoróbki, gdzieś o jeden krzyżyk za dużo, to znów za mało. Ale efekt jest przyjemny, muszę tylko dokupić jakiś ładny, gładki papier, żeby ładnie się prezentowały na paczce.

aniołki na taśmie

tak wygladają z bliska

anioły na taśmie

a tak w "moim kąciku", to tu właśnie psuję sobie oczy, haftując późną nocą.

sobota, 22 listopada 2008
I wszystko jasne, udało mi się załapać na prezenty do Małej Mi, Gazynii i Mai .  Ja przygotuję niespodzianki dla: Maliny Lucyny  i Moni. Co zrobię? Jeszcze nie wiem. Bardzo się ucieszyłam, że dziewczyny chciały ten drobiazg ode mnie bo oznacza to, że moje obrazki komuś się spodobały (a przynajmniej tak to sobie tłumaczę). Na razie proszę o adresy i troszkę cierpliwości w czekaniu na listonosza.