Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

sobota, 31 października 2009

Nie wytrzymałam, musiałam zobaczyć jak te moje gwiazdki będą się prezentowały na zielonych, iglastych gałązkach. Wzięlam sobie aparat, kilka śnieżynek i poszłam za blok to sprawdzić. Co prawda, jesienne, piękne słońce nie czyni nastroju bożonarodzeniowego, ale oczami wyobraźni lepiej widzę naszą choinkę dzięki tej "przymiarce". Niewiele zrobiłam w ciągu ostatnich dni, bo przedszkolak znów chory, a to niespecjalnie nastraja mnie do dziergania. Mam też problemy z rozszyfrowywaniem angielskich opisów do wzorów, więc moje gwiazdki powstaja trochę w oparciu o opis i bardziej w oparciu o zdjęcia, albo moje domysły. W dotadku jak już coś rozszyfruję, staram się to sobie rysować, a to znacznie wydłuża proces powstawania tych maleństw. Eksperymentuję sobie też z kolorem i wielkością, a tak wyglądają efekty moich działań:

gwiazdki szydełkowe

 

gwiazdki szydełkowe

gwiazdki szydełkowe

gwiazdki szydełkowe

Te gwiazdki są wykonane wedłu tego samego wzoru, jedna z cienkich nici DMC szydełkiem nr 1, druga, z grubych, również DMC szydełkiem 2,5. Tą dużą robiłam z myślą o zawieszeniu w oknie, ale na choince taka wielka gwiazda też mi się podoba:

 

 

 

wtorek, 27 października 2009

Oszalałam kompletnie na punkcie tych szydełkowych gwiazdek, nie miałam wzorów na te bardziej przypominające płatki śniegu, a  zamieszczone w naszych czasopismach wyglądają po prostu jak miniaturowe serwetki. Przegladając różne strony o szydełkowaniu znalazłam kilka ciekawych, ale z zupelnie niezrozumiałymi dla mnie opisami, powiększyłam sobie zdjęcie tej śnieżynki, która urzekła mnie najbardziej i zrobiłam ją na podstawie zdjęcia. Na szczęście, dzięki uprzejmości Auntivory, nie będę musiała tak się męczyć, teraz mam wielką skarbnicę śnieżynkowych wzorów i na pewno różne gwiazdki się tu pojawią. Efekt mojej wczorajszej pracy, na tle jesiennej szarugi (na szczęście ubarwionej kolorami liści) wygląda tak:

szydelkowa snieżynka

szydelkowa snieżynka

poniedziałek, 26 października 2009

Powstały wczoraj wieczorem, te złote bardzo ładnie lśnią, ale biała też ma swój urok.  I wreszcie zdjęcia robione w świetle słonecznym, ostatnie były raczej mroczne - z uwagi na paskudną pogodę.

szydełkowe gwiazdki

szydełkowe gwiazdki

szydełkowe gwiazdki

niedziela, 25 października 2009

Przez te gwiazdki zupełnie zapomniałam, że skończyłam zaczętą jakiś czas temu serwetę.

geometryczna serweta

W moich robótkach sezon świąteczny zaczął się na dobre, po aniołku przyszła kolej na gwiazdki.  Nieduże, dzierga się błyskawicznie, a efekt cieszy oko. Te wszystkie szydełkowe maleństwa niesamowicie zdobią choinkę, w ubiegłym roku na naszej mieliśmy tylko kilka, teraz chcę więcej. Oto efekt pracy jednego popołudnia i to z tzw. "doskoku", o wiele dłużej niż samo dzierganie gwiazdek zajęło mi ich krochmalenie .

szydełkowe śnieżynki

szydełkowe śnieżynki gwiazdki

szydełkowe gwiazdki

szydełkowe śnieżynki na choinkę

niedziela, 18 października 2009

Biała serweta leży niedokończona, zabrakło mi nici. Nie wiem kiedy wybiorę się do pasmanterii, niestety nie ma żadnej w pobliżu mojego domu. A że nie potrafię nic nie robić wieczorami, zabrałam się za aniołki, skończyłam jednego, następne są jeszcze w częściach. Trochę trzeba nadwyrężyć palce przy szydełkowaniu, a potem zdać test na cierpliwośc przy krochmaleniu, ale efekt jest całkiem ok. Mój anioł trzymał w rączkach świeczkę, z godzinę ją lepiłam krochmalem, miała nawet  płomyk, zrobiony z malutkich kawałków muliny , ale zanim zrobiłam zdjęcie, aniołka dopadł Jędrek i po płomyku nie ma śladu. A ja nie mam nerwów do lepienia drugiego, więc anioł ma taką świeczkę trochę na niby.

szydełkowy aniołek

szydełkowy aniołek

szydełkowy aniołek

środa, 07 października 2009

Siedzimy sobie w domu z moim przedszkolakiem, który znów jest chory, chodzi sobie do przedszkola tydzień, a potem tydzień w domu z kaszlem, katarem i innymi "przyjemnościami". Robiłam sobie porządki w koszyku z robótkam i znalazłam kapelusz, który skończyłam ponad miesiąc temu, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do uwiecznienia go na zdjęciu. Przez chwilkę miałam nadzieję, że Jędrek pozwoli założyć go sobie na głowę ("Synku, tylko na dwie sekundeczki - do zdjęcia"), ale młody szybko mi tę nadzieję rozwiał. A że balony mi się skończyły, modelką został garnek gliniany. Ten kapelusz to pierwsza rzecz jaką wydziergałam zupełnie sama, robiłam go na oko, najwięcej problemu miałam z rondem i to zresztą widać, moim zdaniem jest za bardzo pofalowane, ale ponieważ prułam je kilkanaście razy postanowiłam zostawić jakie jest obecnie, żeby nie zniszczyć za bardzo nici. Na garnku jest może ciut kanciasty, ale lepszej modelki nie znalazłam:

różowy szydełkowy kapelusz

różowy szydełkowy kapelusz

poniedziałek, 05 października 2009

We wrześniu zupełnie nie miałam ochoty na dzierganie czy haftowanie. Mój syn rozpoczął karierę przedszkolaka i jej początki, niestety, do najłatwiejszych nie należały.Teraz jest już super, Jędrek biegnie rano zadowolony, zakochany w swojej cioci Ani (nie wiem czy wszędzie, ale u nas dzieci mówią do wychowawczyni "ciociu"), ma kumpla od serca i ostatnio usłyszałam, że za szybko po niego przyszłam bo jeszcze się nie wybawił do końca. Uff..... . Zaczęłam nową, tym razem niezbyt dużą serwetę w geometryczne wzory, na razie mam tyle:

serweta w trójkąty

Chcę jeszcze serdecznie podziękować Sabince i Krissowi za wyróżnienia :-).