Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

czwartek, 31 grudnia 2009

Z wielką przyjemnością informuję, że Kot, o którym mowa niżej znalazł sobie dom i Nowy Rok przywita ze swoją nową rodziną.

 

 

 

wtorek, 29 grudnia 2009

W Miluszkowym Kuferku dowiesz się o co chodzi - zajrzyj koniecznie!

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Muszę przyznać, że w tym roku czuję ulgę, że już po Świętach. Minęły nam niestety chorobowo, najgorzej miał Jędrek, ktorego dopadła ospa. Przez ospowate krosty zostaliśmy uziemieni w domu, a byliśmy naszykowani na wyjazd do mojej mamy. W ostatniej chwili biegaliśmy po sklepach, żeby mieć cokolwiek do jedzenia, na porządki przymknęliśmy oko po prostu i jakoś daliśmy radę. Bardzo nam brakowało bliskich, tego gwaru, śmiechu, szaleństwa dzieci, czyli takich prawdziwych rodzinnych Świąt, pomagał trochę Skype, ale widok rodziny na monitorze nie zastąpi prawdziwego spotkania.  Prezenty od Mikołaja poprawiły nastrój naszej pociechy, który tak bardzo przykładał się do ubierania choinki, że w wigilijną noc dorabiałam gwiazdki, żeby było na niej mniej łysych miejsc, po trzeciej stłuczonej bombce przestalam liczyć ile razy słyszałam brzdęk i "OoO kolejna spadła". W przyszłym roku muszę bardziej przyłożyc się do dziergania gwiazdek, bo wszystkim się podobają, naszym kotom też - bombki mają w nosie, a na gwiazdki i dzwonki zaciekle polują.

nie mogłam dopasowac sobie balansu bieli, na wszystkich zdjęciach firanka w rzeczywistości kremowo-złota wyszła mi paskudnie, ale tu w sumie o gwiazdki chodzi, więc firanka zostaje jak jest.

niedziela, 27 grudnia 2009

Pewien kot bardzo potrzebuje domu, wyrzucony na bruk znalazl tymczasowe schronienie u dobrych ludzi, którzy ze względu na inne zwierzęta nie mogą go zatrzymać. Może zajrzy tu ktoś, kto pokocha Kota. Na nowy dom czeka w Węgrzcach koło Krakowa, a oto i on:

 

zdjęcie autorstwa Ewy Z. Jeżeli wpadnie komuś w oko, proszę o informację w komentarzu lub na adres: alkakz@gazeta.pl . 

wtorek, 15 grudnia 2009

Wczoraj udziergałam kilka kolejnych drobiazgów na choinkę. Na niektorych blogach już można podziwiać ubrane choinki, u nas przygotowania do świąt zupełnie w lesie. Ja nawet na te szydełkowe drobiazgi pewnie będę zmuszona zrobić przerwę, bo Jędrek poczęstował mnie zapaleniem spojówek i ledwo patrzę na oczy.


szydełkowe gwiazdki śnieżynki dzwonki

wtorek, 08 grudnia 2009

Miał mieć spodnie, wyszły bardziej kalesony, ale mogę z dumą powiedzieć, że wreszcie mam misia chłopca. A ja już trochę zaskoczyłam jak się te spodnie robi, więc następne powinny być ładniejsze.

 

szydłkowy misiek

poniedziałek, 07 grudnia 2009

I znów siedzimy sobie w domu z moim przeziębionym przedszkolakiem, który zażyczył sobie żebym mu "wyszydełkowała" pająka. Wytyczne były jasne: ma być niebieski i bardzo groźny, żeby koty na jego widok uciekły. Każdy, kto mnie zna, wie, że pająki to moja nagorsza zmora - panicznie się ich boję. Nawet oglądając zdjęcia w książce dziecka żeby wyrobić sobie pojęcie o budowie tych potworów, miałam dreszcze obrzydzenia i strachu. Jednak jako zakochana w synu matka, zrobiłam pająka, wolę walczyć ze swoją fobią i robić szydełkowe w nadziei, że Jędrek sobie zapomni namawiać nas do zakupu prawdziwego PTASZNIKA - bo moje dziecko nie chce jak inne maluchy pieska czy chomika, tylko pająka, węża albo jaszczurkę -wszystko to, co matkę doprowadza do histerii ze strachu.

szydełkowy pająk

szydełkowy pająk

 

wtorek, 01 grudnia 2009

Mój kolejny miś. Robię same misie dziewczynki, bo na razie wydzierganie spodni przerasta moje umiejętności, a miś bez ubranka budzi głośny protest mojego syna. To jest Madzia:

szydełkowy miś

po raz pierwszy zrobiłam oczy z koralików i jakoś nie mogę się przyzwyczaić, podobają mi się takie u innych, ale u swoich miśków wolę te wyszywane oczyska. Chyba że mam kiepskie koraliki, jeszcze spróbuję z innymi i wtedy zobaczę efekt.

szydełkowy miś Madzia