Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

czwartek, 27 listopada 2008

Bardzo podobają mi się choinki udekorowane ręcznie robionymi ozdobami, zrobiłam sobie takie dwa maleństwa na próbę.  Muszę wybrać się na zakupy po złote i srebrne nici do szydełkowania, żeby gwiazdki nabrały blasku. I będę trenować dalej.

szydełkowe gwiazdki

środa, 26 listopada 2008

Mała kaczka  skończona i oprawiona czeka na tego, kto ją przygarnie. I tu wymyśliłam sobie mały test dla mojej rodziny i znajomych. Kogo bym nie spytała, zapewnia, że bardzo często zagląda do wiedźmowa. Jeśli tak jest, to mała kaczka szybko zmieni adres, ponieważ dam ją temu z moich bliskich, kto w ciągu najbliższych 24 godzin tu zajrzy i zostawi komentarz pod tym wpisem. Jeśli będzie więcej komentarzy zrobię losowanie, a pierwsza osoba dostanie coś extra. Jest 21.25 , jutro o tej samej porze wszystko będzie jasne.

kaczka mikołaj

Wreszcie udało mi się dokończyć część z zaczętych jakiś czas temu robótek. Gotowa jest taśma z aniołami, która będzie najprawdopodobniej ozdobą prezentu. Trochę się przy niej nadłubałam, nie wiem dlaczego, ale im mniej skomplikowany wzór, tym częściej się przy nim mylę. Tak było z tymi malutkimi aniołkami, niby banalny wzorek, a kilka musiałam pruć, a i tak już po prasowaniu zobaczyłam małe niedoróbki, gdzieś o jeden krzyżyk za dużo, to znów za mało. Ale efekt jest przyjemny, muszę tylko dokupić jakiś ładny, gładki papier, żeby ładnie się prezentowały na paczce.

aniołki na taśmie

tak wygladają z bliska

anioły na taśmie

a tak w "moim kąciku", to tu właśnie psuję sobie oczy, haftując późną nocą.

sobota, 22 listopada 2008
I wszystko jasne, udało mi się załapać na prezenty do Małej Mi, Gazynii i Mai .  Ja przygotuję niespodzianki dla: Maliny Lucyny  i Moni. Co zrobię? Jeszcze nie wiem. Bardzo się ucieszyłam, że dziewczyny chciały ten drobiazg ode mnie bo oznacza to, że moje obrazki komuś się spodobały (a przynajmniej tak to sobie tłumaczę). Na razie proszę o adresy i troszkę cierpliwości w czekaniu na listonosza.

Specjalnie na prośbę jednej z blogowych koleżanek przedstawiam książkę, z której uczyłam się szydełkowania. Prosiła  mnie ona co prawda  tylko o tytuł, ale tak lubię tę pozycję, że postanowiłam ją przedstawić w "wersji rozszerzonej". Autorkami są Heidi Fuchs i Maria Natter, wydawnictwo MUZA S.A. z 1992 roku. Wcześniej miałam w ręku wiele książek do nauki szydełkowania, robienia na drutach czy haftu, ale tylko ta do mnie "przemówiła", schematy sa bardzo czytelne, zrozumiałe opisy, no i też fajne wzory nie tylko serwet. Np. korzystając z tej książki już przy pierwszej próbie zrobiłam liść i kwiatek, i nawet były podobne do oryginału.

ABC szydełkowania

książka

Otworzyłam książkę na pierwszej lepszej stronie, żeby pokazać przykładowy schemat:

Wreszcie nabrałam trochę wiatru w żagle i zrobiłam spory kawałek haftu, który pewnie ozdobi pocztówkę świąteczną. Już raz haftowałam tą kaczuszkę, ale jest tak urokliwa, że wzięłam się za nią jeszcze raz.

kaczka mikołaj

środa, 19 listopada 2008

 Na blogu Małej Mi znalazłam fajną zabawę, zgłosiłam swój udział i jednocześnie zapraszam do mnie.

Zapraszam do zabawy:

1. Należy posiadać własnego bloga.

2. Pierwsze trzy osoby ,które wpiszą się w komentarzach pod tym postem otrzymają mały ręcznie robiony prezencik

3. Prezencik zostanie wysłany w ciągu 365 dni.

4. za to musisz  "zapłacić" umieszczając na swym blogu post podobnej treści i dać szansę kolejnym trzem blogowiczom na złapanie prezenciku tym razem od Ciebie. Każdy blogowicz może uczestniczyć w zabawie max 3 razy. :)

wtorek, 18 listopada 2008

Nie wiem gdzie podział sie mój zwykły, coroczny świąteczny szał. Zazwyczaj o tej porze roku wariuję z bombkami, świeczkami, papierem do pakowania (bo prezenty juz dawno w szafie), a teraz nic. Zaczęłam kilka większych robótek bożonarodzeniowych, i albo sprułam, albo wrzuciłam do kufra. Udało mi się skończyć kilka malutkich hafcików, które pewnie wykorzystam jako wizytówki do prezentów i tyle. Może to przez chorobę, która tydzień trzymała całą naszą trójkę, a może świąteczny nastrój przyjdzie wraz z pierwszym śniegiem. Oby nie za późno....

Żeby zmienić sobie temat w robótkach wyciągnęłam dawno nieużywane szydełko. Zrobiłam dwie małe serweteczki na szafki do sypialni. Przy okazji szukania wzorów wyciągnęłam książkę, z której nauczyłam się podstaw szydełkowania. Dostałam ją od mojej Mamy po tym, jak pół dnia pokazywała mi jak zrobić słupek, a ja zamiast słupki na szydełku robiłam oczy w słup. Straciła cierpliwość, poszła do pokoju, wróciła z książką i zachętą :" masz, z tej książki nawet największy głąb załapie" -  no i załapał. Podstaw szydełkowania nauczyłam się właśnie z książki. A efekty dają w sypialni miły, troszkę romantyczny nastrój.

serweta w sypialni

czwartek, 06 listopada 2008
Długo zastanawiałam się, za jaką bożonarodzeniową robótkę się zabrać: kartki, jakiś obrazek, wizytówki do prezentów, gwiazdki na choinkę, może nawet aniołek szydełkowy (o ile mi wyjdzie). I zgłupiałam, chyba mam za dużo wzorów do wyboru bo nie potrafiłam się zdecydować. A ponieważ nie umiem już siedzieć bezczynnie przed telewizorem, zabrałam się do kolejnego kota, który według wcześniejszych planów miał powstać po Nowym Roku. Kiedy patrzę na dwa koty aż mnie korci, żeby dorobić trzeciego..... . I kiedy mam robić te gwiazdki, aniołki i bałwanki?

wersja "wyjściowa"

z backstich'em

jeszcze tylko jeden kotek i będzie komplet