Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

poniedziałek, 16 lutego 2009

Ostatnio tak mało działo się na moim blogu ponieważ byłam zajęta przygotowywaniem prezentów z PiF'a dla Maliny Lucyny  i Moniki. Nie pisałam o tym wcześniej, żeby dziewczyny miały niespodziankę. Poczta Polska tym razem się spisała i przesyłki wysłane w sobotę dotarły. Mam kiepskie zdjęcia tych prezentów, ale coś tam widać:

hafty z biedronkami

torebka z haftem biedronkowym

serwetka wielkanocna

serwetki i torebki

torebki solo

 

niedziela, 15 lutego 2009

Zrobienie tych malutkich hafcików zajęło mi całą noc. Miały być pocztówki, ale z braku czasu zdecydowałam się na haftowane wizytówki, zrobiłam je zanim kupiłam prezenciki - dlatego są takie duże, ale chyba to nie przeszkadza. Te biedronki niby takie proste, są raczej pracochłonne, za to efekt  słodki. Dla słodkich narzeczonych mojego syna: Zosi i Hani. Hania jeszcze nie widziała swojej walentynki, a Zosi biedronka bardzo się  spodobała. A tu przecież o uśmiech zakochanych chodzi.....

walentynkowe pudełeczka z wizytówkami haftowanymi w biedronki

wizytówki haftowane w biedronki

piątek, 06 lutego 2009

I jak tu się nie skusić? Na blogu Artalli znalazłam super rzeczy do wygrania, polecam gorąco.

wtorek, 03 lutego 2009

 Trochę ostatnio odpoczęłam od mulin, zabrałam się za szydełkowanie. Mam wielką ochotę udziergać obrus na stół do jadalni, ale byłaby to praca bez sensu, z uwagi na to, że nasze koty jak tylko zobaczą serwetę na stole, czatują na każdy, najmniejszy nawet, moment naszej nieuwagi, żeby urządzić sobie na niej drzemkę. Kiedy ktoś wejdzie do kuchni wieją z szybkością ponaddźwiękową, ale za chwilę znów tam są. A mnie serce  boli, kiedy patrzę jak serweta nad którą spędziłam wiele wieczorów  spada do rangi kociego posłania i przestaje  być widoczna pod warstwą sierści (dwa kocury zostawiają jej bardzo dużo) . No i obrus na razie odpada, bo po co mam go robić skoro nie będzie opuszczał szafy. Ale ponieważ szydełkowanie sprawia mi ogromną radość zabrałam się za nieco mniejsze serwety, takie do wielkanocnych koszyczków. Pierwsza z nich na razie wygląda tak:

serwetka

zostało mi już niewiele do zrobienia, jeszcze 10 okrążeń i będę mogła ją uprać, wyprasować i sprawdzić do czyjego koszyczka  najbardziej pasuje.