Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

piątek, 28 stycznia 2011

Zapisałam się na wymiankę u Moteczka, zapisy do 30 stycznia :-)

środa, 26 stycznia 2011

Zacznę od najważniejszej sprawy:

Chcę jeszcze raz bardzo gorąco podziękować Sabince i Grażynce za piękne kartki świąteczne, dla mnie tym bardziej cenne, że ręcznie robione.  Dziewczyny, zrobiłyście mi przemiłą niespodziankę. :-)

Natomiast wszystkie moje bożonarodzeniowe wytwory leżą w kufrze, jakoś opadł mi nastrój świąteczny i gwiazdki, dzwonki, hafty pozostały takie niewykończone. W tym roku zabrakło na naszej choince szydełkowych ozdób.

Pod choinkę dostałam od Mikołaja lalkę Barbie i wzięłam się za nowe sukienki dla niej, muszę przyznać, że nie jest to takie proste jak mi się wydawało. Sukienki dla miśków dzierga się bardzo szybko, kilka rzędów szydełkiem lub na drutach i sukieneczka gotowa. W przypadku ubrań dla Barbie trzeba się już trochę nadziergać. Sukienki dziergałam głównie z myślą o mojej siostrzenicy Madzi, ale okazało się, że Madzia ich wcale nie chce, bo woli inne zabawy niż przebieranie lalek. Cóż, w takim razie sukienki poczekają  na zwrot w zainteresowaniach Magdy, albo na inną dziewczynkę:

sukienka dla Barbie

sukienka dla Barbie

w dodatku Barbie dostała ode mnie misia, najmniejszego jakiego do tej pory udało mi się wydziergać, jest zrobiony ze zwykłego kordonka, szydełkiem 1,25. Strasznie się go szydełkowało, przy nóżkach używałam naparstka, bo palce miałam obolałe od szydełka. Miś prezentuje się tak:

sukienka dla Barbie

Jest tak nieduży, że z kapelusza lalki zrobił sobie łóżeczko (lub łódkę):

maleńki miś

miś