Kategorie: Wszystkie | Inne | Wiedźmowo | prace mojej Babci | prace mojej Mamy
RSS

Wiedźmowo

poniedziałek, 26 stycznia 2009

U Koroneczki, na blogu Frywolitki i Przerywniki  znalazłam takie oto wspaniałości, które czekają na kogoś, kto ma szczęście w losowaniu, ja nie mogłam się im oprzeć i zgłosiłam się do zabawy. Losowanie 4 lutego :)

sobota, 24 stycznia 2009
Do mojego bloga dodałam nową zakładkę "Prace mojej Babci", powstanie tu takie małe archiwum haftów Babci Marysi. Same wiecie jak to jest: wiekszość tego co robią osoby robótkujące dostaje skrzydeł i bardzo szybko zmienia miejsce pobytu.  Postanowiłam zgromadzić jak najwięcej z tego, co zrobiła Babcia. A jest tego bardzo, bardzo dużo, oprócz niezliczonej ilości serwetek, poduszek, obrazów babcia haftowała też ornaty, chorągwie do Kościoła. Zdjęcia będą tu różne, niektóre archiwalne i niestety niezbyt dobrej jakości, ale przecież nie o jakość tu chodzi. Mam nadzieję, że z pomocą całej naszej rodziny uda nam się zebrać tu jak najwięcej - sama doceniłam bloga jako bardzo fajne miejsce archiwizacji własnych prac. Zapraszam do oglądania prac Babci Marysi.
wtorek, 13 stycznia 2009

Dziękuje bardzo za życzenia powrotu do zdrowia, wreszcie mogę powiedzieć, że wszystko OK i pokonaliśmy tego paskudnego wirusa.

Wczoraj skończyłam ten "ogromny" haft, w tym roku jakoś nie mam zapału do haftowania. Tego misia zrobiłam po raz trzeci, za bardzo nawet nie wiem po co. Na razie trafi do kuferka i będzie czekał aż coś wymyślę.

Znudziły mi sie obrazeczki, chciałabym zrobić coś użytkowego, ale tu pojawia się problem: nie potrafię szyć, zupełnie, nic a nic.  Pewnie bedę musiała nad tym usiąść i się nauczyć, nie mam aspiracji żeby zostać super krawcową, ale chciałabym potrafić uszyć poszewkę na poduszkę. Uwielbiam takie poduchy, z dzieciństwa pamiętam zaścielone "na sztywno" łożko mojej Babci, na którym były ułożone piękne, ozdobione haftem lub szydełkiem poduszki. My (wnuczęta) musieliśmy tą "wystawę" obchodzić z daleka, żeby nic nie pognieść,  a teraz świat stanął na głowie, bo prawnuczkom Babcia pozwala nawet skakać po tym łóżku.  Ja teraz odgrażam się moim chłopakom, że zrobię takie poduchy, a jak któryś mi na taką usiądzie pourywam głowy. Zobaczymy czy mi się uda, na razie rozgladam się za haftami na poszewki, które będą pasować do naszego mieszkania. Mężowi bardzo podobają się wzory NIMUE, mi zresztą też, więc może to one trafią pod moje palce w najbliższym czasie.

misiek z kwiatkiem

środa, 07 stycznia 2009

zaczęty misiek

misiek

W  nowym roku wyhaftowałam aż tyle. Dopadł mnie jakiś paskudny wirus, który uniemożliwia jakiekolwiek robótki, bo trudno cokolwiek haftować kiedy kaszel wyrywa kanwę z rąk. Choroba doprowadza mnie do szału!  Zima to moja ulubiona pora roku  i tym gorzej się czuję, kiedy patrzę na taki piękny zaśnieżony świat, a ja zamiast z dzieckiem szaleć na sankach siedzę w domu. Może jeszcze zdążymy zanim przyjdą roztopy. A na razie patrzę przez okno i wzdycham, dawno Kraków nie był tak pięknie zaśnieżony..... .

Mam wielką ochotę zabrać się za jakiś większy haft, tylko nie wiem co to miałoby być. W czasie poszukiwań odpowiedniego wzoru będę robić różne drobiazgi: miski, kwiatki itp.

edytowałam ten wpis i zmieniłam zdjęcia bo poprzednie jakieś takie ponure było.