Blog > Komentarze do wpisu

Dzierganie na czas

Koleżanka poprosiła mnie o miśka "na jutro". Myślałam, że to nic trudnego, a okazało się, że jednak. Nie lubię dziergać pod presją czasu, zwykle szydełko mnie relaksuje, nie muszę się skupiać na tym czy zdążę. Wychodziły mi kulfony, prułam, wyrzucałam.... Wreszcie zrobiłam tego brązowego maluszka, potem pozszywałam żółtego, który w kawałkach wyglądał okropnie, a kiedy go złożyłam i dałam mu twarz okazał się całkiem sympatyczny. Czekam teraz na koleżankę i jej wrażenia:

crochet bear

crochet bear

crochet bear

crochet bear

niedziela, 17 września 2017, alkakz

Polecane wpisy

  • Mały królik i sukienka dla Barbie

    Lubię "zlecenia" od mojej siostrzenicy na sukienki, zwykle jest to spore wyzwanie sprostać oczekiwaniom sześciolatki, ale też prawdziwa przyjemność. Kiedy dzier

  • Mały zielony pies

    Uwielbiam dziergać małym szydełkiem, niesamowicie mnie to relaksuje, tym razem zrobiłam psa:

  • Na kiermasz wielkanocny

    Wczoraj syn sobie przypomniał, że dobrze by było mieć coś na świąteczny kiermasz w szkole, początkowo myślałam o ozdobach wielkanocnych, ale przez jeden wieczór

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/09/17 17:16:49
Są cudowne.Ja także nie lubię robić na 'czas',to ma być przyjemność i robię co chcę,chyba że rodzina coś potrzebuje to wtedy muszą zgłaszać pół roku wcześniej aby mój mózg przyjął do wiadomośći,
-
2017/09/17 18:32:21
śliczne
-
2017/09/19 22:03:03
Superowe sa Ty to potrafisz zrobic co dusza zapragnie
-
2017/09/20 09:59:38
Oba cudowne ,zazdroszcze umiejetnosci.
Poz.Dana
-
2017/09/20 10:31:49
dziękuję, szydełkowanie jest dużo łatwiejsze, niż szycie tych malutkich zawieszek jak Twoje Dana i Twojej Mamy, no i Pieguchy, zaglądam do Was, podziwiam i zazdroszczę